Beit Olam zaprasza teatralnie poustawianymi kamieniami. Frontem do drogi, choć licem na południe. Czterdzieści okruchów przeszłości. Na skrawku cmentarza poustawiano macewy znalezione w innych miejscach. Dziesięć najcenniejszych, siedemnastowiecznych, wybrano do konserwacji wiele lat temu. Niestety nie wróciły na teren cmentarza i nie wiadomo gdzie są. Można je oglądać jedynie na zachowanych zdjęciach.
Krzaki zasłaniają większą część działki. Próbujemy się za nie przedostać wzdłuż ogrodzeń . Natrafiamy na spłachetek skoszonego trawnika, krzewy agrestu i malin, koło których z ziemi wystaje kamień, być może fragment macewy. Cichy kącik za płotem.
Władze miasta utrzymują, że nie można ustawić ogrodzenia cmentarza, bo nie znając jego dokładnych granic naruszyłoby się groby. Nie przeszkadza to jednak im wydawać decyzje na przekopanie kanalizacji przez jego teren, na budowę domów, drogi dojazdowej do nich, czy na tolerowanie parkowania busów i samochodów tuż za tabliczką informującą o istnieniu nekropolii.
Wśród zarośli kamień z nieczytelną już dawno inskrypcją. Na nim spora kupka kamyków. Czy to rodzinny przekaz prowadzi do konkretnego miejsca, gdzie przybywający chcą uczcić pamięć tej właśnie a nie innej osoby? Czy przypadek, że do położonego niegdyś jednego kamyka dołączają kolejne?
Za krzakami płaszczyzna trawy pofalowana jest pagórkami, z których gdzieniegdzie wystają kamienie. Stoi nawet jedna macewa zwrócona na wschód. Przyglądając się kamieniom widocznym spod murawy, na dwóch zauważam fragmenty farby. Brak pewności, czy to świeże gruzy budowlane z okolicznych posesji, czy resztki polichromii, które widać na przedwojennej czarno-białej fotografii cmentarza. Nie chcę rozgrzebywać, wydobywać na powierzchnię, bo jeśli to polichromia, to ziemia da jej trochę schronienia, nim zajmą się nią specjaliści. Na powierzchni zetleje i odpadnie. Zniszczeje jak sporo kamieni, które na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych bywały scenerią zabaw przedszkolaków przyprowadzanych przez opiekunki.
Pagórków pod trawą jest sporo. Dają nadzieję, że ukrywają więcej czytelnych nagrobków - świadków historii tego miejsca.



























































































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz