Translate

wtorek, 18 czerwca 2019

Pilica פיליצה

Pierwszy cmentarz żydowski ulokowany został w XVIII wieku na terenie dzisiejszej ul. Klasztornej. Za prawo użytkowania ziemi Żydzi mieli wnosić opłaty na rzecz kolegiaty pilickiej. Zamknięto go w 1842 roku, gdy rozpoczęto grzebanie na nowym cmentarzu, oddalonym od centrum miasta. 

Dewastacja starego cmentarza rozpoczęła się w czasie okupacji niemieckiej. Wiele nagrobków wykorzystano do budowy budynków i utwardzania dróg, także już po wojnieNa stronie: https://sztetl.org.pl/ można przeczytać informację, że w grudniu 2010 r., w związku z odnalezieniem w Pilicy ubikacji zbudowanej z macew, Fundacja Izkor zgłosiła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa znieważania grobów. 

Żydzi, którzy stanowili większość mieszkańców miejscowości (ok.70%), w czasie II Wojny Światowej najpierw stłoczeni w getcie, potem wywiezieni do Wolbromia, a docelowo do obozów koncentracyjnych i zagłady, gdzie w większości zostali wymordowani, zniknęli z pejzażu Pilicy.

Punkt informacji turystycznej rozsiadł się na rynku w budynku imitującym zabytek. Uzyskując tam wstępny trop, jedziemy szukać nowego Bejt Olam nad zalewem. Nawigacja gubi ślad. Gdy ciemne chmury upuszczają pierwsze krople deszczu zamierzamy zrezygnować z poszukiwań. Ale właśnie wtedy, zawracając, przez szybę samochodu widzimy furtkę z sześcioramienną gwiazdą. Nie jest zakluczona. 

Cmentarz porasta gąszcz młodych dziczek, które wraz ze starodrzewem póki co chronią przed deszczem, ale też skutecznie zasłaniają macewy. Mokre liście, lepiąc się do ciała, sprawiają wrażenie dłoni zatrzymujących przed wdzieraniem się głębiej. Jednak nie poddaję się, brnę w deszczu od nagrobka do nagrobka. W zaroślach trudno objąć wzrokiem całą powierzchnię, ocenić ilość grobów, ich stan. Między liśćmi trudno o szerokie ujęcia, a nawet o uchwycenie szczegółów. Ulewa wzbiera na sile. Czerwcowa zieleń jest wszechogarniająca. Burza przybliża się szybko.  Szare chmury i tak zdają się świecić przez gąszcz zarośli. Coraz bardziej zmoknięta staram się uchwycić jak najwięcej, ale lęk przed burzą zwycięża. Wrócę - obiecuję sobie przebierając mokrą doszczętnie sukienkę.

budynek remizy postawiono na ruinach kościoła św. Barbary, który po 1635 roku, po usunięciu przez Stanisława Warszyckiego ludności żydowskiej z miasta, został adaptowany z murowanej synagogi


zabudowa rynku w Pilicy


furta nowego cmentarza żydowskiego







































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz