Translate

niedziela, 8 września 2019

Sianki Сянки

Pierwsze wzmianki o Siankach pochodzą z 1580 roku. Ale już regestr podatkowy z 1589 r. wskazuje, że wieś płaciła podatki. A więc jeśli odliczy się 24-letnią wolniznę, to osada musiała powstać przed rokiem 1565. Nazwa wsi pochodzi od rzeki San, ponieważ została założona u jego źródeł. 

Sianki, jako wieś wypoczynkowa, swój największy rozkwit przeżyła w połowie lat 30 XX wieku. Wtedy to we wsi znajdowało się 10 domów letniskowych, 6 pensjonatów, przepiękne luksusowe schronisko Przemyskiego Towarzystwa Narciarskiego oraz dwa inne schroniska oraz liczne kwatery prywatne - łącznie około 2 tysiące miejsc noclegowych. Na turystów czekało też kilka restauracji, bufet kolejowy, 7 sklepów spożywczych, piekarnia, orkiestra sezonowa, biblioteka, scena amatorska, korty tenisowe, boiska do siatkówki i koszykówki no i oczywiście dancingi. W zimie można było skorzystać ze wspaniałych terenów narciarskich, skoczni narciarskiej oraz toru saneczkowego. Wypoczywał tu z dziećmi także Marszałek Piłsudzki. Sianki posiadały m.in. 2 cerkwie, kilka cmentarzy, kościół i kaplicę rzymskokatolicką. 

II wojna światowa przyniosła kres świetności osady. Wieś, tak jak wiele w dolinie Górnego Sanu, została przecięta granicą. W dworze Stroińskich rozlokowało się gestapo. Natomiast sowieci wysiedlili prawobrzeżne Sianki w rejon Kostopola na Wołyniu. Po wkroczeniu Niemców w 1941 roku mieszkańcy powrócili do swoich domostw. Po zakończeniu II wojny światowej granica znów przecięła Sianki. Po stronie sowieckiej wysiedlono mieszkańców z 800-metrowego pasa przy granicy, natomiast ci, którzy chcieli zostać musieli wybudować nowe domy na terenie dworskim. Mieszkańcy prawobrzeżnych ("polskich") Sianek zostali wysiedleni w 1946 roku, a Wojsko Polskie spaliło większość zabudowy wsi. Ocalała cerkiew, ale i ona uległa spaleniu rok później. Obecnie po stronie ukraińskiej mieszka około 50 rodzin, ale w większości to zabudowa powojenna. 

Po polskiej stronie przez wiele lat nie wolno było zbliżać się do pasa nadgranicznego, a więc i do terenów dawnej wsi Sianki. Obecnie Bieszczadzki Park Narodowy zadbał o pozostałości po jednym z cmentarzy i kaplicy cmentarnej z lat sześćdziesiątych XIX wieku, oraz o drogę do terenu po opuszczonej miejscowości. 

Cmentarz cerkiewny o powierzchni ok. 6,4 a. został ulokowany przy drewnianej cerkwi grekokatolickiej pw. św. Stefana  z 1831 roku. Przynależała ona do parafii w pobliskiej Beniowej. Możliwe, że została przeniesiona tu z Zakarpacia, gdyż bryłą przypominała cerkwie z okolic Wołowca. Nie zbudowano jej - jak to najczęściej czyniono - w miejscu poprzedniej cerkwi, tylko ok. 400m na północ, w widłach Sanu i jednego z jego dopływów. Z lokalizacją tą związana jest miejscowa legenda. Otóż cerkiew poprzednia, która stała na wzgórzu o nazwie Płosiń pewnego dnia bardzo mocno ucierpiała na skutek wichury. Wiatr był tak silny, że zerwał krzyż z jej zwieńczenia i rzucił go kilkaset metrów dalej. Uznano to za znak Boży i w tymże miejscu wzniesiono nową świątynię, natomiast starą cerkiew typu bojkowskiego z roku 1703 sprzedano do wsi Sil na Zakarpaciu, co nie było tu wyjątkiem, gdyż jeszcze starszą cerkiew - z 1645r. - przeniesiono do Kostryni w roku budowy następnej a więc w 1703. Obok kamiennej kaplicy wybudowanej w latach 60. XIX w. ułożono płyty nagrobne Franciszka i Klary Stroińskich - ówczesnych właścicieli majątku. Ich nagrobki wraz z przyległą kaplicą zdają się tworzyć całość i zostały potocznie nazwane grobem hrabiny. Z dawnych lat w Siankach zachowały się m.in. pozostałości dworu z piwnicą.  

Dawniej w pobliżu znajdował się jeszcze jeden cmentarz (ogólnie w Siankach jeszcze kilka), usytuowany ok. 200 m od cerkiewnego. Miał powierzchnię ok. 5 a, obecnie jest całkowicie nieczytelny. Mógł to być cmentarz grzebalny lub choleryczny z 1 połowy XIXw

cmentarz

grób Franciszka Stroińskiego

grób Klary Stroińskiej

pozostałości po budynku dworskim


widok na stronę ukraińską





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz